„W dni kiedy opuszczasz swoją strefę komfortu – wtedy uczysz się najwięcej o sobie”

Jestem bardzo dumna z kobiet, które zrobiły ten krok i stanęły przed moim obiektywem! Doskonale rozumiem obawy – nie jest łatwo stać przed aparatem i czuć się swobodnie „ot tak”.
Niektórzy czują się niekomfortowo na samą myśl o fotografowaniu ale mimo to chcą spróbować – czasem nie wierząc za bardzo w efekt końcowy, że mogą wyglądać jak te pewne siebie kobiety, które widzą na moich zdjęciach.
A mimo to przychodzą… i już po chwili czują się swobodnie!
Tak naprawdę nie trzeba wiele – kilka minut wskazówek i zaczynasz czuć rytm „pracy”. A w tym wszystkim najważniejsze jest to, że zdecydowałaś się zrobić ten krok… Wyjść ze swojej strefy komfortu i przezwyciężyć swoje obawy. A do tego masz niezwykłe zdjęcia!
Sesja kobieca, sensualna, buduarowa.

Jeszcze się wahasz? Napisz i umów swoje spotkanie.